Za gazeta.pl:
W maju weszła w życie tzw. nowela rowerowa.
Pierwszeństwo rowerzysty na przejeździe dla rowerów, możliwość korzystania z chodnika podczas złej pogody i śluzy przed skrzyżowaniami to tylko niektóre zapisy znowelizowanego w maju Prawa o ruchu drogowym. Nowelizacja ma przede wszystkim poprawić bezpieczeństwo rowerzystów na polskich drogach. Według Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, rocznie ginie u nas cztery razy więcej cyklistów niż średnio w innych krajach Europy. Prawie 16 zabitych rowerzystów na milion mieszkańców to niechlubny rekord UE.
Nowela ustawy Prawo o ruchu drogowym wprowadza liczne zmiany, dotyczące nie tylko rowerzystów, ale i kierowców samochodów. Zmienia się już sama definicja roweru. Zgodnie z nowymi przepisami, rower to napędzany siłą mięśni pojazd o szerokości do 90 cm. Może być on wyposażony w silnik elektryczny zasilany napięciem nie wyższym niż 48 V i o mocy do 250 W, rozpędzający pojazd maksymalnie do prędkości 25 km/h. Do ruchu na ścieżkach zostają dopuszczone wózki rowerowe do przewozu osób i rzeczy o szerokości do 90 cm (wcześniej groziło za to 300 zł mandatu).
Najważniejszy zapis ustawy gwarantuje rowerzyście jadącemu ścieżką rowerową pierwszeństwo przed samochodem, który przecina ścieżkę, skręcając z drogi poprzecznej. Ustąpić pierwszeństwa rowerzyście na przejeździe musi także kierowca dojeżdżający z drogi podporządkowanej do głównej. Rowerzysta nie musi już zatem zatrzymywać się i przepuszczać skręcającego w prawo lub w lewo samochodu. Wciąż musi zachować jednak zasadę ograniczonego zaufania. Uwaga! Rowerzysta korzystający ze ścieżki rowerowej ma pierwszeństwo przed pieszym.
Nowelizacja daje rowerzystom znacznie więcej swobody i praw niż mieli do tej pory. I dobrze. Mam jedynie nadzieję, że będą z tych praw mądrze korzystać. Bo zarówno oni, jak i pieszy czy kierowca samochodu to nie święte krowy. Na drodze każdy musi stosować zasadę ograniczonego zaufania i „mieć oczy dookoła głowy”. A niestety często zdarza się, że rowerzyści czują się nietykalni. Jeśli rowerzyści będą znać nowe przepisy i umiejętnie z nich korzystać, wszystkim to wyjdzie na dobre. Bo choć prawo się zmienia, to nadal samochód jest twardszy od roweru – komentuje Juliusz Szalek, redaktor naczelny Moto.pl.
Nowelizacja wprowadza też znaną w krajach zachodnich śluzę dla rowerów – specjalnie oznakowaną część jezdni na całej jej szerokości lub na szerokości wybranego pasa ruchu, wydzieloną między linią zatrzymania samochodów a wjazdem na skrzyżowanie (dotyczy tylko skrzyżowań z sygnalizacją świetlną). Śluza pozwala rowerzystom ustawić się bliżej skrzyżowania i ułatwia zmianę pasa ruchu.
Wprowadzenie śluz w życie wymaga odświeżenia oznakowania poziomego, ale już teraz rowerzyści będą mogli poruszać się po skrzyżowaniach lub bezpośrednio przed nimi środkiem pasa ruchu. Dotychczas kierowcy jednośladów musieli trzymać się prawej krawędzi pasa, przez co narażeni byli na kolizję z mijającymi ich samochodami. Nowe przepisy zezwalają im na jazdę środkiem pasa (bez względu na to, ile pasów ma jezdnia) i ułatwiają tym samym bezpieczną zmianę kierunku jazdy. Po zjeździe ze skrzyżowania jednoślady muszą z powrotem trzymać się prawej krawędzi jezdni.
Rowerzyści nie mają już także obowiązku poruszania się ścieżką rowerową, gdy ta prowadzi w innym kierunku, niż chcą oni jechać. Mogą wtedy zjechać ze ścieżki i kontynuować jazdę pasem zwykłej drogi. Nowelizacja zezwala także na jazdę rowerzystów obok siebie, np. rodzica asekurującego dziecko, kolarzy trenujących w peletonie (wcześniej groziło za 50 zł mandatu), o ile nie utrudnia to ruchu innym jego uczestnikom. Przepisy pozwalają też na wyprzedzanie z prawej strony wolno poruszających się pojazdów. Dotychczas rowerzyści mogli w ten sposób jedynie wymijać stojące pojazdy.
Jeżeli rowerzysta jedzie z dzieckiem do lat 10, panują nie najlepsze warunki atmosferyczne (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła) lub gdy chodnik ma co najmniej dwa metry szerokości, a ruch na jezdni jest dozwolony z prędkością ponad 50 km/h, wolno mu jechać chodnikiem. W takim przypadku zawsze pierwszeństwo ma jednak pieszy. Uwaga! Tam, gdzie nie biegnie ścieżka rowerowa i nie ma osobnej sygnalizacji dla rowerów, rowerzysta musi przeprowadzić rower przez przejście dla pieszych.
- możliwość wyprzedzania rowerem aut jadących w korku z prawej strony;
- możliwość przejechania przez skrzyżowanie środkiem pasa ruchu;
- możliwość jazdy po chodniku podczas złej pogody;
- pierwszeństwo przed samochodem, który przecina ścieżkę rowerową, skręcając z drogi poprzecznej;
- prawo do jechania obok siebie, o ile nie utrudnia to ruchu innym uczestnikom;
- prawo do poruszania się po ścieżkach wózków rowerowych.”
Źródło: http://moto.pl/Porady/1,115891,9899596,Przepisy_ruchu_drogowego___Uwaga__zmiany_dla_kierowcow_.html
W dzisiejszym wydaniu regionalnej Gazety Wyborczej została podana błędna informacja o powtórzeniu XVIII Święta Roweru. Rzeczywiście organizatorzy rozważali taką możliwość, jednak frekwencja i trudności z ponownym logistycznym przygotowaniem tak dużej imprezy wykluczyły tę możliwość. Czyli XVIII Święto Roweru za nami, zwycięzcy poszczególnych kategorii wybrani (artykuł poniżej), a my spotykamy się ponownie za rok na kolejnej imprezie rowerowej w Lubartowie.
Mimo niesprzyjającej pogody, padającego deszczu, zimna i błota w tegorocznym Święcie Roweru wzięło udział 3755 osób, które w sumie przejechały 81 204 km. To znakomity wyniki, który każe nam wierzyć w jasną przyszłość lubartowskiej imprezy i jej atrakcyjność dla cyklistów – amatorów. Tym bardziej, że jej uczestnicy przyjechali z różnych stron Globu. Reprezentowane były takie miejscowości, jak: Nowy York – USA, Lwów, Perth Australia, Kielce, Chełm, Sokołów Podlaski, Legionowo, Białystok, Warszawa, Lublin, Wieliczka, Radzyń Podlaski, Parczew, Łuków, Łódź, Dęblin, Krasnystaw, Zamość, Białą Podlaska, Puławy, Sanok, Janów Lubelski, Kawęczyn, Włodawa, Kozienice, Ryki, Łęczna, Nałęczów, Michów, Ryn k/Giżycka i przede wszystkim najliczniej reprezentowany był Lubartów.
Wśród uczestników imprezy było aż 92 dzieci. Najmłodszym uczestnikiem XVIII Święta Roweru był 3-miesięczny Oskar Tomasiewicz.
Oto pozostałe wyniki statystyczne imprezy:
Panowie, którzy pokonali najdłuższy dystans:
1. Zbigniew Iwanek – 290 km
2. Niewęgłowski Grzegorz – 255 km
3. Paweł Wójcicki – 255 km
4. Greame Muston – 232 km
5. Iwo Janiszewski – 187 km
Panie, które pokonały najdłuższy dystans:
1. Marta Nowak – 153 km
2. Martyna Reszko – 143 km
3. Iwona Woźniak – 119 km
4. Magdalena Branicka – 102 km
Najstarsi uczestnicy imprezy:
Panowie
1. Mitura Jan
2. Cyfrowicz Janusz
3. Pożak Stefan
Panie
1. Mitura Janina
2. Małyska Zofia
3. Grzegorczyk Alicja
4. Rak Jadwiga
Najliczniejsze rodziny:
1. Wojtaszek – 11
2. Stanisławscy – 10
3. Baranowscy – 9
4. Rybaccy – 8
5. Polit – 7
Ale najważniejsze w Święcie Roweru jest to, aby brać w nim udział i dumnie pokazywać się na rowerze w różowej koszulce tegorocznej imprezy. Wszystkim, którzy wzięli udział w XVIII Święcie Roweru: uczestnikom, a przede wszystkim wolontariuszom składamy wielkie podziękowania. Wszyscy pokazaliśmy, że stać nas na wiele, że wspólnie możemy tworzyć wielkie rzeczy, że razem, pomimo niekorzystnej pogody, możemy świętować i bawić się rekreacyjną jazdą na rowerze. Jeszcze raz serdecznie Wam dziękujemy.
Organizatorzy